Maj 2011
- Weekendowy wypad do Kopenhagi cz. I
- Nyboder i Kastellet cz. II
- Uroczysta zmiana warty cz. III
- Muzeum browaru Carlsberg cz. IV
- Ogrody Tivoli cz. V
- Rejs kanałami Kopenhagi cz. VI
- Wieża Rundetaarn cz. VII
- Vor Frelsers Kirke cz. VIII
- Wolne Miasto Christiania cz. IX
- Bonus cz. X
Albumy
- Weekendowy wypad do Kopenhagi Maj 2011
- Zajezdnia remontowa SKM Gdynia
- Asia i Jakub Fotografia ślubna
- Podróż do Nowej Zelandii Nowa Zelandia 2010
- Klatka schodowa starej kamienicy Architektura
- Andrzej i Ola Fotografia ślubna
- Porsche 911 Carrera Motoryzacja
- Honda CBR600 RR Motoryzacja
- Anna i Mariusz Fotografia ślubna
Uroczysta zmiana warty
Maj 2011cz. III
W samo południe, wewnątrz kompleksu pałaców Amalienborg, odbywa się uroczysta zmiana warty. Niestety jak się okazuje, gdy w mieście nie ma królowej, to zmiana warty nie jest taka uroczysta. Czekaliśmy oglądając zmianę warty blisko godzinę, orkiestra jednak nie raczyła się pojawić :( Jak się potem okazało, faktycznie na pałacu królowej nie było flagi na maszcie. Następnego dnia jednak minęliśmy orkiestrę jak grała sobie maszerując w kierunku pałacu.
Kompleks Amalienborg składa się z czterech pałaców, a przed każdym z nich na straży stoją gwardziści królewscy w historycznych czarno-niebieskich mundurach i charakterystycznych czapkach z futra niedźwiedzia.
Po godzinie dwunastej otwarto drzwi kościoła Frederiks Kirke. Jest to ogromny kościół parafialny wzorowany na Bazylice św. Piotra w Rzymie. Ponieważ kościół wykonany jest głównie z marmuru, Duńczycy nazywają go Marmokirke. Prace budowlane rozpoczęto w 1749 r. jednak z powodu braku funduszy ukończono go po 150 latach. Z tego samego powodu widać także, że w niektórych miescach nie użyto marmuru lecz innego, tańszego materiału.
Po zwiedzaniu kościoła udaliśmy się nad kanał portowy Nyhavn. Jest to malownicza uliczka nad kanałem wykopanym przez szwedzkich jeńców wojennych. Niesamowita atmosfera tego miejsca sprawa iż jest to jeden z głównych punktów do odwiedzenia - coś jak ul. Długa w Gdańsku. Swoją drogą architektura Gdańska jest bardzo zbliżona do tej, jaką można podziwiać w Kopenhadze. Uliczka ta przepełniona jest restauracjami, ceny są koszmarne jednak nie ma to większego znaczenia. Byliśmy w Kopenhadze na początku maja, a więc przed rozpoczęciem sezonu - nie udało nam się jednak znaleźć wolnego miejsca w żadnej z restauracji.














Adres e-mail*:
Treść komentarza*: