Nowa Zelandia 2010
- Podróż do Nowej Zelandii Dzień I-II
- Christchurch Dzień III
- Lot balonem Dzień IV
- Goldfields Mining Centre Dzień V
- Queenstown Dzień VI
- Queenstown - Shotover Dzień VI
- Doubtful Sound Dzień VII-VIII
- Rotorua - Te Puia Dzień IX
- Lady Knox Dzień X
- Wai-O-Tapu Dzień X-XI
- Tongariro National Park Dzień X-XI
- Auckland Dzień XI
- On the Edge Dzień XII
- Soplica Kauri Dzień XIII
- Powrót do domu Dzień XIV
Albumy
- Weekendowy wypad do Kopenhagi Maj 2011
- Zajezdnia remontowa SKM Gdynia
- Asia i Jakub Fotografia ślubna
- Podróż do Nowej Zelandii Nowa Zelandia 2010
- Klatka schodowa starej kamienicy Architektura
- Andrzej i Ola Fotografia ślubna
- Porsche 911 Carrera Motoryzacja
- Honda CBR600 RR Motoryzacja
- Anna i Mariusz Fotografia ślubna
Podróż do Nowej Zelandii
Nowa Zelandia 2010Dzień I-II
O wyjeździe do Nowej Zelandii dowiedziałem się może 3 tygodnie przed samym wyjazdem. Chwila wahania, szybka decyzja podjęta i trzeba było się przygotować. Na wyprawę zakupiłem nowy plecak - Lowepro Flipside 300, a z allegro zamówiłem specjalne adaptery do gniazdek elektrycznych. Plecak bez trudu pomieścił lustrzankę z kompletem obiektywów i netbooka. Dzień przed wyjazdem trochę mi się plany pozmieniały, więc aby się dostać do Warszawy, musiałem skorzystać z usług LOTu. Latanie samolotem nigdy nie należało do moich ulubionych form podróży, jednak lot LO 3828 na pokładzie samolotu Embraer 170 skutecznie zmienił moje poglądy na ten temat. Podróży nie dało się odczuć - 50 minut z Gdańska do Warszawy! Samolot ledwo się wzbił, a już podchodził do lądowania. Polskie linie zadbały o swoich pasażerów i wszyscy dostaliśmy po wafelku Prince Polo :-)
Po dwóch godzinach na lotnisku w Warszawie nadszedł czas na kolejny lot, tym razem LO 379 do Frankfurtu. Czas przelotu również niedługi, raptem 1 h i 55 min. Na pokładzie Boeinga 737-500 poczęstunek bardziej był już obfity - Prince Polo + soczek :-)
We Frankfurcie niecałe dwie godzinki oczekiwania i byliśmy na pokładzie samolotu Boeing 737-300ER obsługiwanym przez Singapore Airlines, linie lotnicze uznane za najlepsze na całym świecie. Czy to prawda? Jedno jest pewne - stewardessy mają najlepsze na całym świecie!
Lot SQ 325 był zdecydowanie najlepszym jaki mieliśmy na całej trasie. Obsługa na najwyższym poziomie, fotele z zamontowanymi monitorami w zagłówkach, a w nich masa seriali, nowości filmowych co dopiero z kin poznikały, bardzo dużo gier i różne gatunki muzyki, a gdyby komuś nie wystarczało to były również informacje o przebiegu podróży. Dla każdego więc by się coś znalazło. Niestety jedzenie było obrzydliwe jak wszędzie, mój ulubiony przykład - kurczak z mikrofalówki + ryż o smaku płynu do mycia naczyń :-) Przelot do Singapuru zajął 12 godzin i 15 minut.
W Singapurze powitało nas gorąco, bardzo gorąco, za oknami było chyba ponad 30° C. Nie udało nam się zaczerpnąć świeżego powietrza, a słoneczko za oknami niesamowicie kusiło. Tym razem mieliśmy 1 h i 35 min do następnego, ostatniego już lotu. Lotnisko dość spore, mnóstwo sklepów, ceny jednak nie były kuszące. Warto pamiętać o tym, że w Singapurze czekała nas kolejna kontrola przed wejściem na pokład - gdybyśmy zrobili jakieś zakupy (np. perfumy lub alkohol), mogło by się to skończyć ich utratą.
Po przejściu przez bramki pozostał nam już tylko jeden lot. Również obsługiwany przez Singapore Airlines lot SQ 297 na pokładzie Boeinga 777-200, okazał się samolotem o ciut niższym standardzie. Fotele były inne - ciężko stwierdzić czy mniej czy bardziej wygodne. Ekrany w zagłówkach miały te same filmy więc dało się kontynuować oglądanie filmu jeśli ktoś nie zdążył na pokładzie pierwszego samolotu :-) Jeśli chodzi o gry, to te z kolei były starsze. Stewardessy też były słabsze niż w poprzednim samolocie :-)
Niezwykle pocieszająca była informacja, że pozostało nam jeszcze tylko 9 godzin i 40 minut lotu.
Tym razem, zamiast ciepłego śniadania - czyli jajecznicy z proszku, poprosiłem o kanapki - to było dobre posunięcie. Po niecałych 25 godzinach wyczerpującej podróży, byliśmy w Christchurch o 10:30 rano. Godzina w Polsce była w tym momencie 22:30.






Adres e-mail*:
Treść komentarza*: